Należy kierować samym sobą. Nie wolno pozwolić na to, żeby przychodzące zadania sterowały naszym życiem. Należy zaplanować wykonywanie rutynowych działań każdego dnia o tej samej porze. Trzeba to ćwiczyć codziennie. Należy odpowiadać na e-maile tylko raz dziennie. W przeciwnym razie grozi to gaszeniem kolejnych pożarów i zahamowaniem postępów w osiąganiu celów. Menedżer powinien ustalić, co tylko on i nikt inny jest w stanie zrobić, i po prostu to zrobić. Jeśli uzna, że robi coś, co mogą wykonać jego podwładni, powinien przestać się tym zajmować. Jeśli bowiem nadal będzie wykonywał prace, które mogą robić inni, nie wypełni swoich obowiązków. A może np. chodzić o tak istotne kwestie, jak strategia dotycząca dostosowania zasobów i możliwości organizacji do jej zewnętrznego otoczenia konkurencyjnego.
Ta książka różni się na kilka sposobów od tradycyjnych podręczników ekonomii menedżerskiej. Po pierwsze, jest względnie krótka. Omówiono w niej tylko najważniejsze kwestie, gdyż porządne nauczenie kilku koncepcji jest lepsze niż pobieżne uczenie wszystkiego. W dodatku krótki tekst podręcznika pozwala wykładowcom uzupełniać zajęcia własnymi materiałami. Należy przy tym pamiętać, że każdy student, bez względu na to, czym się przedtem zajmował, powinien być w stanie przeczytać tę książkę od deski do deski i zakończyć lekturę z poczuciem zrozumienia, jak należy wykorzystywać paradygmat racjonalności podmiotu w celu wskazywania problemów i sposobów ich rozwiązywania. (..)
Książkę napisałem z myślą o trzech grupach
czytelników. Po pierwsze, jest dostępna dla każdego, kto umie czytać
i jasno myśleć. Ponieważ jednak jest nacelowana na rozwiązywanie
problemów pojawiających się w biznesie, staje się najbardziej przydatna
dla osób z doświadczeniem zawodowym. Po drugie, książkę można
wykorzystywać w kształceniu kadry menedżerskiej zarówno w programach
typu MBA, jak i na kursach, które kończą się bez nadania stopnia
naukowego. Po trzecie, książkę można wykorzystać na stacjonarnych
studiach MBA. W takim przypadku uzupełniam materiał zawarty w książce
interaktywnymi ćwiczeniami prowadzonymi przez internet.
Każdy, kto
czytał Economics in One Lesson, od razu zauważył, że moja książka jest
hołdem złożonym Henry’emu Hazlittowi. Podobnie jak on próbuję w swojej
książce łączyć intuicję ekonomiczną z prezentacją problemów i przykładów
z praktyki. Staram się o podobną jak u Hazlitta bezpośredniość,
prostotę i precyzję wywodu, lecz ujmuję historie w bardziej rozbudowane
ramy analityczne tak, żeby lepiej nadawały się do wykorzystania
w programach typu MBA.
Luke Froeb