Rozwój gospodarczy jest procesem zmian. Powstają wciąż nowe produkty,
odkrycia, wynalazki. Wzrasta liczba ludności, także ich wiedza,
umiejętności pogłębione o doświadczenie własne i minionych pokoleń.
Wciąż rosną też ludzkie potrzeby z jednej strony tworzone na zasadzie
naśladownictwa, a z drugiej wykreowane przez samych ludzi, ich dążenie
do postępu, wzrostu dobrobytu, ale też przez snobizm, reklamę, ulotną
przyjemność posiadania.
Wytwarzając coraz więcej coraz bardziej nowoczesnych dóbr dla coraz
większej populacji, człowiek nie nauczył się jednak podstawowego z
punktu widzenia długookresowej równowagi, a właściwego dla procesów
przyrodniczych, funkcjonowania w warunkach zamkniętego cyklu przemiany
materii, zasilanego odnawialną energią słońca, w którym śmierć jest
początkiem bądź przedłużeniem innego życia, a koniec jednego etapu
inauguruje kolejny. Działalności człowieka w takim cyklu nie da się
zamknąć. U podstaw jego wytwórczej aktywności leży pozyskiwanie i
przetwarzanie w dużej mierze nieodnawialnych minerałów przy
wykorzystywaniu głównie nieodnawialnych zasobów energetycznych.
Wytworzone produkty z kolei w znakomitej większości nie podlegają już
dalszemu przetworzeniu, zalegając składowiska i wysypiska odpadów, gdzie
ich rozkład może trwać setki lat. W przypadku zasobów odnawialnych
skala ich zużycia jest tak duża, że razem z emisją zanieczyszczeń
przekracza już 1,5 raza eksploatacyjną pojemność środowiska. Jeśli
dotychczasowe trendy będą kontynuowane przy obecnie rozpoznanych
zasobach, w perspektywie obecnego pokolenia całkowitemu wyczerpaniu
ulegną rezerwy miedzi, cynku, ołowiu. Dwie trzecie ludzkiej populacji
będzie odczuwało niedobór wody. W perspektywie około dwudziestu lat
przekroczony zostanie szczyt wydobycia ropy naftowej. Już obecnie
następuje ograniczanie eksportu metali ziem rzadkich. Wspólnota ludzka
staje wobec coraz bliższej perspektywy bezwzględnego wyczerpania coraz
większej części surowców. Nasuwa to pytanie: czy współczesny świat jest
przygotowany do działania w warunkach bezwzględnego ograniczenia
dostępności zasobów Jest ono jednym z podstawowych pytań niniejszej
pracy.
Naruszenie ekologicznej równowagi, której przejawem obok bezwzględnego
wyczerpywania zasobów jest też wiele innych czynników, jak ogromna skala
zanieczyszczeń wody, ziemi, powietrza, skutkująca pogorszeniem ich
jakości i naturalnej produktywności, zanikanie bioróżnorodności,
deforestacja, zmiany klimatyczne, osiągnęło rozmiary globalne. W takim
wymiarze muszą być więc podejmowane działania równoważące. Zestawienie
narastających zagrożeń i podejmowanych przeciwdziałań jest jednak
głęboko asymetryczne. Ta asymetria jest dodatkowo pogłębiana
strukturalną nierównowagą światowej gospodarki i kolejnymi gospodarczymi
kryzysami. Świat, mimo pewnych osiągnięć, jak powstrzymanie zaniku
warstwy ozonowej w atmosferze, nie wypracował adekwatnych struktur
instytucjonalnych ani mechanizmów pozwalających na skuteczne
ograniczanie ekologicznych zagrożeń rozwoju gospodarczego. Wielką szansą
intelektualnego ożywienia problematyki ochrony środowiska na przełomie
lat 80. i 90. XX wieku była wypracowana w tym okresie koncepcja
zrównoważonego i trwałego rozwoju. Trafna identyfikacja problemów ani
kluczowych zadań zmierzających do przywracania ekologicznej równowagi i
zapewnienia zrównoważonego rozwoju wespół z instrumentami realizacji nie
wystarczyły jednak do zapewnienia jej wdrożeniowego sukcesu. Nie
uwzględniała ona bowiem mapy gospodarczych i politycznych interesów, na
których mogłaby się oprzeć. Odwołanie do uniwersalnych wartości
cywilizacyjnych okazało się zbyt słabe w konfrontacji z bardzo szybko
rosnącymi w siłę interesami korporacji transnarodowych, marginalizując
rolę państwa w gospodarce, dotychczas najważniejszego strażnika
interesów środowiska naturalnego i potęgującego się konsumpcjonizmu.
Świat nie dysponuje możliwościami skutecznej kontroli zanieczyszczeń ani
też skutecznej egzekucji podjętych ustaleń. Działania w tym zakresie są
w dalszym ciągu fragmentaryczne, zbiurokratyzowane i opóźnione. Nie ma
instytucji zdolnej do narzucenia i wyegzekwowania niezbędnych
minimalnych standardów ochrony środowiska, a są one niezbędne. Tylko,
czy w perspektywie obecnego pokolenia mają szansę powstać i efektywnie
funkcjonować Jakie są możliwości przywrócenia coraz mocniej naruszanej
ekologicznej nierównowagi