Styczeń 1863 r. to nie tylko data, która zapoczątkowała dzieje metra, ale także data wybuchu powstania styczniowego w zaborze rosyjskim. Z jednej strony mamy metro, śmiałe innowacje komunikacji miejskiej, zakrojone na szeroką skalę, inwestycje i ogromny postęp technologiczny w Wielkiej Brytani. Z drugiej zaś strony Polskę, jej czyn zbiorny i niepowodzenie. To zupełnie dwa odrębne światy, dwa różne stany świadomości społecznej. Uzmysławia to pogłębiające się w zestawieniu z wiktoriańską Anglią zapóźnienie cywilizacyjne ziem polskich, zwłaszcza tych wchodzących w skład imperium Romanowych, znajdujących sie na peryferiach rozwoju cywilizacyjnego i technologicznego Europy.